Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Squalo x Xanxus (KHR)

Yaoi Time

:: yaoi4you ::

Squalo x Xanxus (KHR)

                                      Squalo x Xanxus



-VOOOOOOOOOOOI!! – Squalo wpadł do pokoju Xanxusa rozwalając drzwi. Czarnowłosy jedynie spojrzał na białowłosego z tą samą obojętnością co zawsze.
-Mam nadzieję, że masz poważny powód, żeby rozwalać mi pokój – odpowiedział na to spoglądając na nowo wstawione, a już rozwalone drzwi.
-Co to robiło u mnie w pokoju?! – Squalo rzucił w Xanxusa jego bokserkami.
-A ja ich dzisiaj szukałem...
-Odpowiadaj!!
-To pewnie pamiątka po wczorajszym wieczorze.
Squalo o mało co nie rzucił się na Xanxusa z mieczem. Powstrzymała go jednak świadomość, że Xanxusz bez problemu pozbyłby się go, a on nie miałby nawet czasu na postawienie gardy.
-Co ty pierdolisz!? – wrzasnął na czarnowłosego.
-To oczywiste, że nie pamiętasz wczorajszej zabawy. Podałem ci pigułkę gwałtu dla sprawdzenia jej skuteczności.
-Pigułkę gwałtu?! Czy ty uważasz, że jestem zabawką?!
Xanxus momentalnie znalazł się przed Squalo i podniósł jego podbródek dwoma palcami.
-A nie? – spytał i zmusił białowłosego do pocałunku. Squalo nie był w stanie przeciwstawić się sile Xanxusa. Czarnowłosy od razu przeszedł do rzeczy. Zrzucił swoje i Squalo ubrania, i przyparł białowłosego mocno do ściany. Twarda powierzchnia wbiła się w plecy mężczyzny. Squalo ledwo co łapał oddech pomiędzy kolejnymi brutalnymi pocałunkami. Xanxus zmuszał białowłosego do pieszczenia jego męskości i sprawiania mu przyjemności. Squalo nie miał najmniejszych szans z brutalną siłą czarnowłosego. Język białowłosego ciągle był zmuszany do pieszczenia męskości Xanxusa, a jego usta urozmaicały zabawę czarnowłosego. Xanxus ani myślał umilać czas Squalo. Białowłosy nawet nie odpoczął, a czarnowłosy już zmuszał go do kolejnych pieszczot. Kiedy w końcu znudziły mu się igraszki ze Squalo odszedł do swojego biurka i rozsiadł się dumnie na krześle. Jego postura jak zawsze była wybitnie arogancka.
-Żeby ci wszystkie diabły ucinały i uzdrawiały kutasa! – syknął Squalo wciskając na siebie ubrania i wyszedł szybkim, pełnym agresji krokiem z pokoju Xanxusa.


Głosuj (0)
Mkamdia 23:24:47 22/01/2012 [Powrót] Komentuj